Co wpływa na wartość bitcoina?

Szymon Pietrzak
Oceń wpis:
[Łącznie: 0 Średnia: 0]

Wiesz, że cena BTC osiągnęła rekordowy wzrost w ostatnich miesiącach. Zdajesz sobie sprawę, że kryptowaluty mogą być dobrą inwestycją, dlatego rozważasz zakup bitcoina. Jednak wciąż zastanawiasz się, co tak naprawdę wpływa na wartość bitcoina? Wyjaśniam.

Bitcoin to najpopularniejsza kryptowaluta na świecie. Podczas pierwszej sesji kurs BTC wynosił 0,05 USD. Dzisiaj za 1 bitcoina można kupić średniej klasy samochód. Warto przyjrzeć się, co wpływa na cenę zakupu BTC. Na czym opiera się wartość bitcoina? Gdzie leży wartość bitcoina?

Popyt i podaż a wartość bitcoina

Kryptowaluty to pod wieloma względami całkowita innowacja, jednak na wartość m.in. bitcoina wpływ ma znane od dawna prawo popytu i podaży. Liczba jednostek bitcoina jest ustalona z góry i maksymalnie wyniesie 21 milionów monet. Wyniesie, bo ostatni BTC zgodnie z przewidywaniami zostanie wydobyty ok. 2140 roku. Oczywiście, bitcoin jest podzielny na 100 000 000 satoshi. To oznacza, że możesz kupić już nawet część bitcoina, by stać się posiadaczem kryptowaluty.

Aktualna ilość bitcoina zależy od bieżącego wydobycia BTC. Wszystkie komputery, które uczestniczą w procesie wykonywania obliczeń matematycznych dla sieci blockchain, przyczyniają się do wprowadzenia nowych monet bitcoina do obiegu. Kopaniem bitcoina zajmują się tzw. górnicy. Nie wolno jednak mylić tego z emisją, jak w przypadku standardowych walut fiducjarnych.

Natomiast popyt na bitcoin  jest zależny od atrakcyjności kryptowaluty na rynku. Czyli od tego, w jaki sposób i w ilu miejscach można korzystać z bitcoina jako środka płatniczego. Na przykład wprowadzenie możliwości użycia BTC jako metody płatności w PayPal z pewnością przyczyniło się do wzrostu zakupu bitcoina.

Wpływ na popyt ma również ilość przeprowadzanych transakcji oraz zainteresowanie zakupem bitcoina w danej chwili. Łatwo wyobrazić sobie to przykładzie dowolnego limitowanego produktu na rynku. Unikatowe dzieła sztuki, stare pojazdy, przedmioty kolekcjonerskie jak znaczki czy nawet limitowane edycje kosmetyków i odzieży. Im więcej osób chce kupić towar o ograniczonej ilości, tym bardziej jego cena wzrasta.

Dodam, że w ostatnim czasie bitcoin był częściej wyszukiwanym hasłem w Google Trends, niż Covid-19. Trudno o większy dowód na ogromny wzrost zainteresowania zakupem BTC.

Bitcoin jako store of value

Obecnie bitcoin postrzegany jest jako świetne aktywo do przetrzymywania, magazynowania wartości (ang. store of value). Jego ograniczona podaż sprawia, że BTC stanowi doskonałe zabezpieczenie przed szalejącą inflacją i kryzysami gospodarczymi, które odbijają się na wartości np. walut fiducjarnych czy rynku nieruchomości.

Pokażę Ci to na przykładzie. Załóżmy, że całkowita podaż waluty w USA wynosi na ten moment 100 miliardów USD. Ty posiadasz 15%, czyli 15 miliardów dolarów. Po jakimś czasie rząd amerykański decyduje się na dodrukowanie 500 miliardów USD na pokrycie swoich wydatków i rozruszanie gospodarki. W związku z tym, że do obiegu trafia tak znacząca ilość gotówki, wartość Twojego majątku spada. Siła nabywcza każdego dolara jest mniejsza niż przed emisją dodatkowej puli.

Spadek siły nabywczej dolara
Dolar USD tak jak i złotówka PLN regularnie z każdym rokiem traci swoją siłę nabywczą. Inflacja przejada oszczędności.

Bitcoin bardzo dobrze zachowuje wartość właśnie dlatego, że jest rzadki, unikalny. Dzięki temu chroni majątek przed dewaluacją. Z tego powodu wielu inwestorów określa bitcoin po prostu nowym złotem lub cyfrowym złotem. Podobnie wygląda to w przypadku tego metalu szlachetnego – jego ilość w porównaniu do innych kruszców jest niewielka, dlatego utrzymuje dużą, stabilną wartość.

Na razie ze względu na swoją zmienność bitcoin nie jest to jednak aktywem niezawodnym. Po osiągnięciu rekordowego poziomu 64 800 dolarów amerykańskich w dniu 14 kwietnia wartość bitcoina 23 kwietnia wynosiła już 49 700 USD. To spadek o ponad 23% i strata ponad 200 miliardów dolarów kapitalizacji rynkowej. Na tym etapie wydobycia i adaptacji bitcoina wahania ceny mogą być dosyć częste. Musisz zatem mieć na uwadze, że BTC owszem, już jest dobrym magazynem wartości, ale w perspektywie długoterminowej. Dlatego nie polecam kupowania bitcoina za wszystkie oszczędności. Wydaj na BTC taką część swojego budżetu inwestycyjnego, którą byłbyś w stanie stracić bez popadania w ruinę czy bankructwo. Tylko przy takim podejściu kupno bitcoina będzie rozsądnym posunięciem dla przyszłości Twoich finansów. 

Użycie bitcoina i adopcja kryptowalut

Kryptowaluty jak Ether czy XRP zostały stworzone w taki sposób, że ich użycie możliwe jest jedynie na określonych platformach. Z kolei bitcoin ma szanse stać się powszechnym środkiem płatniczym, stanowiącym alternatywę dla walut fiducjarnych. Dzięki swojej podzielności BTC teoretycznie można płacić za duże jak i drobne zakupy. Coraz więcej platform wprowadza bitcoina jako metodę płatności, dzięki czemu staje się jeszcze bardziej popularny.

Co ciekawe, niektóre regiony czy miasta są bardzo otwarte na adaptację bitcoina. Na przykład w Miami za BTC można kupować nawet luksusowe apartamenty. Burmistrz Francis Suarez chce uczynić miasto na Florydzie centrum kryptowalutowym.

Im więcej osób będzie korzystać z bitcoina podczas codziennych transakcji, tym jego wartość będzie rosła, gdyż zwiększy się jego popyt. Przemawia za tym chociażby prawo Metcalfe’a, które mówi, że użyteczność sieci rośnie proporcjonalnie do kwadratu liczby użytkowników do niej podłączonych.

Dlatego powszechna akceptacja BTC w handlu ma zatem ogromne znaczenie dla jego wartości.

Wysokie prowizje bitcoina

Na razie jednak BTC nie jest i jeszcze przez dłuższy czas nie będzie powszechnym środkiem płatności. Dlaczego? M.in. właśnie ze względu na opisaną wcześniej zdolność do przechowywania wartości. Ludzie, którzy zakupili bitcoin, magazynują go w swoim portfelach, w ten sposób zabezpieczając część majątku. Świadomi utraty wartości przez waluty fiducjarne na bieżąco wolą posługiwać się właśnie nimi, gdyż oszczędzanie USD czy EUR ze względu na inflację nie miałoby sensu, a na pewno byłoby mniej korzystne w porównywaniu do BTC.

Dopiero w momencie większej akceptacji, płynności, a tym samym ustabilizowania ceny bitcoin może stać się dobrym środkiem płatności, prawdziwą jednostką rozliczeniową.

Przeszkodą w masowym użyciu bitcoina do codziennych zakupów są bardzo wysokie prowizje. Średnie opłaty transakcyjne nie sprzyjają częstemu użyciu, podobnie jak ich mała stabilność. Na przykład w połowie kwietnia średnia opłata transakcyjna wyniosła ponad 62 USD, a jeszcze miesiąc wcześniej było to trochę ponad 21 dolarów.

Litecoin, NANO w odsieczy bitcoinowi

To oczywiście nie oznacza, że kryptowaluty nie mają potencjału, by zostać alternatywnym pieniądzem już w niedalekiej przyszłości. Są jednak tokeny, które są gotowe spełniać tę funkcję dużo lepiej niż bitcoin. Mówię np. o NANO czy chociażby młodszym bracie BTC, czyli Litecoin.

wykres średnik opłata transakcyjnych Litecoin
Opłaty transakcyjne w sieci Litecoin to jedynie 0,01 – 0,1 USD.

LTC działa na zmodyfikowanym kodzie źródłowym bitcoina, ale jego twórca Charles Lee skupił się na tym, by infrastruktura Litecoin działa możliwie sprawnie i szybko. Dzięki temu w porównaniu do BTC ma ona dużo większą wartość i użyteczność dla użytkownika końcowego. Np. wygenerowanie jednego bloku w blockchainie Litecoina trwa ok 2,5 minuty. To 1/4 czasu, którego wymaga łańcuch BTC. Przekłada się to na znacznie szybsze zatwierdzanie przekazów walutowych. Bitcoin nie może zatem konkurować z LTC przepustowością sieci.

=> Zarówno NANO jak i Litecoin możesz kupić na Binance, dowiedz się jak.

Z kolei kryptowaluta NANO dzięki swojej unikatowej strukturze sieci peer-to-peer, w której każde konto posiada swój własny blockchain, pozwala na niezależną synchronizację. Każdy blok transakcyjny (block-lattice) zawiera tylko jedną transakcję, a te składają się na tzw. siatkę bloków. Takie rozwiązanie sprawia, że potwierdzenie przelewu w NANO trwa ok. 3 sekund.

Spekulacje a wartość bitcoina

Coraz więcej ludzi decyduje się na zakup bitcoina i interesuje się rynkiem blockchain. Sam BTC istnieje już od kilku lat, większość ludzi z krajów rozwiniętych zdążyła przynajmniej o nim usłyszeć. Mimo tego możemy uznać, że wciąż jesteśmy na początku procesu wdrażania kryptowalut, a wszystko jeszcze przed nami. Z tego powodu bitcoin, wciąż traktowany przez wielu ludzi z rezerwą, narażony jest na wszelkiego rodzaju spekulacje.

Jeden niewinny tweet lub opinia Elona Muska, jedna informacja o wprowadzeniu bitcoina w jednym miejscu, a zakazie jego używania w drugim może mieć ogromny wpływ na wahania kursu BTC. Zwłaszcza w dobie internetu, w którym informacje rozprzestrzeniają się błyskawicznie.

Spekulacja na bitcoinie
Mnogość osób spekulujących na cenie bitcoina znacząco wpływa na jego cenę w krótkim terminie.

Mądre inwestycje powinny być przeprowadzane w oparciu o racjonalne argumenty czy odpowiednie analizy. Ale w handlu kryptowalutami uczestniczy ogromna grupa traderów, którzy często kierują się emocjami: euforią w momencie wzrostu wartości bitcoina czy strachem w trakcie jej spadku. Objawia się to w hurtowym zakupie BTC lub masowej wyprzedaży. Rzecz jasna, ma to ogromny wpływ na wartość bitcoina w danym momencie.

Kryzysy światowe a wartość bitcoina

Ostatnie miesiące pokazały, że kryzys na świecie wcale nie musi być wywołany tylko przez wojnę lub krach gospodarczy. Pandemia Covid-19 miała wpływ również na wartość bitcoina i innych kryptowalut. Chwilę po jej wybuchu cena BTC drastycznie spadła, co dla części osób wiązało się ze sporą stratą. Później oczywiście kurs bitcoina wystrzelił do rekordowych poziomów i wciąż utrzymuje wysoką cenę.

Ta sytuacja pokazuje jednak, że BTC będzie reagował również na wydarzenia ogólnoświatowe czy społeczno-gospodarcze, a wielu z nich nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Zwłaszcza, że mimo wszystko bitcoin wciąż jest w jakimś stopniu zależny od tradycyjnego systemu finansowego. A to sprawia, że wahania ceny dolara czy euro mają prawo odbijać się na kursie BTC.

Niezależność od rządu i władzy

Rządy większości państw, jako emitenci waluty fiducjarnej przyzwyczaiły się do kontroli wydatków swoich obywateli czy możliwości zadłużania państwa na przyszłe pokolenia. Dzięki temu mogą np. rozbudowywać programy socjalne, prowadzić wojny i podwyższać lub wprowadzać kolejne podatki, mając wysoką pewność ich ściągalności.

Wprowadzenie bitcoina i innych kryptowalut, jako niezależnego pieniądza, jawi im się jako koszmarna wizja. Brak możliwości sprawdzenia, ile i na co wydaje obywatel, nałożenia na ludzi kolejnych przymusowych danin i opłat zdecydowanie nie leży w ich interesie. Dlatego w wielu krajach, również w Polsce, różnymi kanałami rządy starają się przekonać przynajmniej tych mniej świadomych obywateli do rezygnacji z uczestniczenia w rynku walut cyfrowych.

Bitcoin zestawiany jest niepewnymi inwestycjami w akcje, piramidami finansowymi, nazywają je bańką spekulacyjną. Brakuje chyba tylko porównania do legendarnych garnków czy pościeli sprzedawanych na pokazach. Na wszystkie sposoby starają się obrzydzić ludziom m.in. zakup bitcoina, strasząc utratą całego majątku i popadnięciem w ruinę. A np. rząd Indii chce zdelegalizować wszystkie waluty cyfrowe oprócz…swojej. Jedynej słusznej i bezpiecznej, wiadomo.

Czy taka propaganda wymierzona przeciwko kryptowalutom ma bezpośredni wpływ na ich wartość? Zapewne nie, ale opóźnia proces ich upowszechnienia i tym samym większej stabilizacji. Odpowiedzią na takie działania jest jedynie zwiększanie świadomości, rozwój i odpowiednia edukacja, choćby swoich najbliższych.

Bitcoin jako pierwszy bierze wyszytko

Wartość bitcoina wynika również z faktu, że był pierwszą powszechnie dostępną kryptowalutą. Precedensem, do którego odnosi się wszystkie inne i nowe tokeny. Choć rynek walut cyfrowych obecnie jest bardzo szeroki i wciąż pojawiają się nowe, to BTC jest i będzie tym najbardziej znanym. Dlatego wszystkie instytucje finansowe czy kolejne podmioty retail kupują właśnie bitcoina. Jest on wiarygodny zarówno dla nich, jak i ich klientów.

Jak wspomniałem, BTC nie podlega kontroli żadnej instytucji, ale przy tym nie ma również lidera, osoby która autonomicznie mogłaby decydować o zmianach w jego działaniu czy kierunku dalszego rozwoju. Jak widać, do sukcesu wystarczy odpowiednia konstrukcja i niezależność.

Czy to oznacza, że wartość bitcoina będzie się wahać? Tak, gdyż wciąż jesteśmy na początku adaptacji kryptowalut, a rynek będzie regulował się pod tym względem jeszcze bardzo długo. Ale jednocześnie oznacza to, że możemy uczestniczyć w historycznym momencie wprowadzania nowego pieniądza, a przy tym modyfikacji zasad panującej ekonomii. A właściwie powrotu do starych czasów, kiedy pieniądz był pieniądzem, a nie jedynie środkiem płatniczym. To najwyższa pora, by sprawdzić, dlaczego warto kupić bitcoin.

A od czego wartość bitcoina nie zależy?

Bitcoin jest kryptowalutą zdecentralizowaną. To oznacza, że zgodnie z ideą Satoshiego Nakamoto nie będzie nigdy zarządzany przez żadne instytucje finansowe, banki czy rządy. Oczywiście wiele państw próbuje różnymi metodami także kontrolować rynek walut cyfrowych, ale na szczęście konstrukcja blockchain skutecznie im to uniemożliwia.

Dzięki temu bitcoin nie zależy od władzy, która w odwrotnym przypadku może dodrukowywać pieniądze i wprowadzać je na rynek, powodując inflację. Na BTC nie mają wpływu także banki centralne, ustalające stopy procentowe czy miliarderzy mogący kilkoma ruchami wpłynąć na gospodarkę całego kraju czy wybranej dziedziny rynku.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.